2012 Lutego 4
Realia Strona glowna
Sierpień NR 4 (25) 2011
Cien
Od redakcji

Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś

Przeglądy i recenzje Andrzej Tuchowski Sierpień NR 4 (25) 2011

Chopin w kręgu idei narodowej

Poniższy tekst pochodzi z książki: „Chopin w kręgu kultury polskiej” wydanej przez Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego. Dr Andrzej Tuchowski jest muzykologiem i kompozytorem, autorem wielu książek, artykułów i rozpraw muzykologicznych, profesorem uczelnianym Akademii Muzycznej we Wrocławiu i adiunktem na Uniwersytecie Zielonogórskim.

W liście z 6 lipca 1831 Stefan Witwicki pisał z ogarniętej powstaniem Warszawy do przebywającego w Wiedniu Chopina: Już to koniecznie musisz być twórcą polskiej opery; mam najgłębsze przekonanie, że zostać nim potrafisz i że jako polski narodowy kompozytor otworzysz dla swego talentu pole niezmiernie bogate, na którym zarobisz sobie na niepospolitą sławę. Obyś tylko ciągle miał na uwadze: narodowość, narodowość i jeszcze raz narodowość [...] Jest ojczysta melodia, jak klima ojczyste. [...] Góry, lasy, wody i łąki mają swój głos rodzinny, wewnętrzny, choć go nie każda dusza pojmuje. [...] Szukaj melodii krajowych, słowiańskich, jak mineralog kamieni i kruszców, po górach i polach.

Słowa powyższe, kierowane do zdobywającego europejski rozgłos młodego kompozytora, zawierają wręcz profetyczne przekonanie o jego misji dziejowej, o jego wyjątkowej roli dla przyszłości kultury narodowej. Rzecz jasna, Witwicki nie był odosobniony ani w swej entuzjastycznej ocenie talentu Chopina, ani w przekonaniu, iż ukoronowaniem rozwoju jego talentu winna być opera – najbardziej wówczas prestiżowy gatunek muzyczny. Przekonania te były wśród ówczesnych elit warszawskich zjawiskiem niejako ponadpokoleniowym, głos Witwickiego zaś wpisywał się w znaczny chór, któremu zdawał się przewodzić Elsner, a później, w Paryżu – sam Mickiewicz. Wydaje się jednak, iż o ile Elsner myślał bardziej kategoriami większych szans na zaistnienie genialnego wychowanka w historycznym panteonie mistrzów muzyki, o tyle w wypadku Witwickiego właśnie owa po trzykroć podkreślana „narodowość” jest przyczyną tak gorących namów przyjaciela do nawrócenia się na twórczość muzyczno-sceniczną. Czyż bowiem muzyka instrumentalna może rywalizować z operą w sile przekazu treści narodowych? Wszak opera to synteza muzyki i słowa, a właśnie słowo miało dla twórców polskiej XIX-wiecznej ideologii narodowej znaczenie fundamentalne; niejednokrotnie – jak wykażemy w dalszych rozważaniach – w kondycji literatury upatrywano wręcz odbicia stanu ducha narodu.

Troska Witwickiego o to, aby Chopin dochował wierności ojczystej kulturze, była, jak wiemy, bezpodstawna. Przeszedł on bowiem do historii jako najbardziej „narodowo myślący” kompozytor spośród mistrzów europejskiego romantyzmu swej generacji, stając się pod tym względem wzorem dla licznych szkół narodowych drugiej połowy XIX wieku...

Pobierz cały artykuł w formacie PDF

ul. Kopernika 36/40, 00-924 Warszawa, tel. 0-663 371 415, 0-693 101 300