Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln
Biała kotka, czarny kocur: Barack Obama jako symbol społeczeństwa bezrasowego
Ameryka to kraj idealistyczny i czasem zakochany w sobie. Obywatele amerykańscy marzą o bezrasowym i bezklasowym społeczeństwie. Wiedzą, że ono nie istnieje – lub jeszcze nie – i cierpią z powodu tej niedoskonałości. Jednakże mocno wierzą, iż zaistnienie harmonijnej koegzystencji ludzi o różnej barwie skóry czy wyznających różne religie, a w konsekwencji przezwyciężenie różnic w wykształceniu i dochodach, najprędzej jest możliwe w Ameryce. Jednocześnie są przekonani, że to ich społeczeństwo posunęło się, jak dotąd, najdalej na drodze ku temu ideałowi. W pobieżnej ocenie historia rodziny Baracka Obamy dobrze wpisuje się w tę powszechną tęsknotę. Jego matka była białą z Kansas, ojciec – czarnym z Kenii. Poznali się w 1959 na kursie języka rosyjskiego, gdy studiowali na Uniwersytecie Hawajskim. W tym czasie Ann Dunham ma 17 lat. Jest romantyczną i idealistyczną dziewczyną, która przez większą część swego dorosłego życia będzie zajmowała się instytucjonalną pomocą dla krajów rozwijających się. Jej syn Barack opisuje ją jako serdeczną, kochającą osobę, która zawsze chciała dostrzegać w drugich jedynie dobro. Barack Hussein Obama, przyszły ojciec Baracka juniora, ma podówczas 23 lata. jest młodym zdolnym człowiekiem z afrykańskiego kraju, który dopiero co zrzucił z siebie jarzmo kolonializmu i próbuje wziąć we własne ręce rządy i administrację.