Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś
1. Rys historyczny
Termin „artysta” pochodzi ze średniowiecznej łaciny: „artista” – to student wydziału sztuk pięknych. Z czasem określenie to dotyczyło rzemieślnika, później zaczęło oznaczać twórcę dzieł sztuki. Pojęcie „artysta” jest jednak węższe od pojęcia „twórcy”. Mówiąc o artyście mamy na myśli dzieła sztuki, zaś o twórczości mówimy w sposób bardziej ogólny np.: o twórczości naukowej, twórczości kulturowej.
Artysta niemalże zawsze odgrywał jakąś ważną rolę w społeczności. Mircea Eliade zajmujący się kwestią szamanizmu, badał tą sprawę u niektórych ludów i plemion („Szamanizm...”). Według niego w każdym społeczeństwie prymitywnym znajdowały się osoby obdarzone jakimiś zdolnościami magiczno-religijnymi tzw. szamani. Mogą być oni magami, poetami, czarownikami, znachorami, kapłanami, przewodnikami dusz, mistykami. Eliade pisze: „Szamani są osobami wyróżniającymi się w łonie swych społeczeństw pewnymi cechami, które w społeczeństwach nowożytnej Europy są oznakami powołania (...) Od reszty wspólnoty oddziela ich intensywność własnego doświadczenia religijnego” (Tamże, s. 20). Byli to, zatem ludzie tworzący pewną elitę w społeczności, elitę, do której niełatwo można było się dostać.
Sama kwestia pojmowania przez starożytnych twórczości przedstawiała się niejednoznacznie. Sofiści uważali, że malarzem czy poetą jest ten, kto wywołuje iluzję, łudzi lub czaruje. Według Platona malarze, rzeźbiarze i architekci byli rzemieślnikami, zaś poeci – wieszczami. Arystoteles z kolei twierdził, że artysta musi „posiadać sztukę” wytwarzania rzeczy w sposób świadomy, znać cel swej produkcji i umieć zastosować odpowiednie środki.
W „wiekach średnich” artysta pełni rolę służebną wobec Boga. Stąd też dzieła sztuki często pozostają bezimienne. Św.Tomasz z Akwinu rozdzielił artystę od jego dzieła, w „Summa Theologica” pisał: „(...) Wartość sztuki leży nie w samym artyście, lecz raczej w wytworze, ponieważ sztuka jest prawidłowym pojęciem o rzeczy wytwarzanej: czynność, bowiem kształtująca zewnętrzną materię nie twórcę doskonali, lecz wytwór. Sztuka nie wymaga, by artysta dobrze postępował, lecz by tworzył dobre dzieło (...)” (Osęka, s.5). Przez całe średniowiecze pozostaje jednak artysta w cieniu swych dzieł.
Renesans wywyższa artystę, traktuje go jako kogoś wyjątkowego. Sam artysta, interesuje się wieloma dziedzinami sztuki i nauki. Zmienia się jego pozycja społeczna. Zmiana pozycji artysty wiązała się z szeregiem zjawisk zachodzących w sztuce, w świadomości artystycznej, w życiu społeczno-artystycznym. Twórca musiał sygnować swoje prace, zmienili się również odbiorcy sztuki, coraz częściej byli to mieszczanie, magnaci i dworzanie rezydencji książęcych. Naczelną zasadą sztuki była tzw.: zasada postępu, w myśl, której nowsze dzieło i nowszy artysta są doskonalsi od artystów poprzedzających...