Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln
Procesy, jakie towarzyszą współczesnemu człowiekowi, tworzą nowe ramy życia społecznego. Przełom XX i XXI wieku zmienił świat, a wraz z tym warunki, w jakich żyje człowiek. Dziś już nie wystarczy stworzyć sobie cichą enklawę bezpieczeństwa w kręgu własnej rodziny, kultury i państwa. Bezpieczeństwo przybrało bowiem globalną postać wraz z pojawiającymi się zagrożeniami. Jednak zawsze wyraża się ono w ujęciu indywidualnym, tj. w poczuciu bezpieczeństwa każdego pojedynczego człowieka.
Każdy chce być bezpieczny bez względu na wiek, płeć, status materialny, poziom i etap rozwoju indywidualnego, itd. Do niedawna wydawało się, że idea „bezpiecznego człowieka” będzie spójna i możliwa do urzeczywistnienia wraz z rozwojem tego świata, z osiągnięciami w różnych sferach, m. in. w medycynie, technologiach informacyjnych, motoryzacji, nowych technologiach zbrojeniowych, edukacji, produkcji żywnościowej, nowoczesnych urządzeniach w walce z różnymi kataklizmami. Jednak mimo dynamicznego rozwoju nauki, techniki, edukacji, kultury życie ludzkie jest najbardziej zagrożoną wartością.
Potrzeba bezpieczeństwa jest bardziej lub mniej świadomym dążeniem człowieka. Pojawiają się zatem pytania: jak żyć bezpiecznie i twórczo, aby w dążeniu do bezpieczeństwa nie zniewolić siebie i innych ludzi? Jak tworzyć podstawy bezpieczeństwa w różnych wymiarach życia politycznego i społecznego? Jakie wreszcie przyjąć paradygmaty bezpieczeństwa w ujęciu pragmatycznym i filozoficznym?
Złudne i naiwne okazały się proroctwa o odejściu do historii tragedii wojen światowych i blisko półwiecza życia na krawędzi wojny nuklearnej w XX wieku, wyrażone w tezach F. Fukuyamy: koniec historii i B. Clintona: po pierwsze gospodarka głupcze. Jak zawsze w historii, ludzkość stanęła wobec nowych wyzwań i zagrożeń w dziedzinie bezpieczeństwa, którym skutecznie przeciwdziałać i sprostać można będzie tylko wówczas, gdy w działaniu społeczeństw i rządów dominować będzie hasło:po pierwsze bezpieczeństwo.
Rozważania nad istotą bezpieczeństwa warto rozpocząć od stwierdzenia, iż termin bezpieczeństwo należy współcześnie do pojęć polisemantycznych. Jest on używany w różnych kontekstach, różnie definiowany i pojmowany. Wielość znaczeń tego pojęcia implikowana jest z faktu jego wykorzystania przez coraz większą liczbę nauk współczesnych, ich dyscyplin i subdyscyplin. W wykorzystywaniu tym bezpieczeństwo jest definiowane i pojmowane w kontekście wielu tzw. różnic gatunkowych (jakościowych), z punktu widzenia struktury definicji klasycznej – wskazania rodzaju i różnicy gatunkowej. Jest on używany w różnych kontekstach i różnie definiowanych, w tym raz szerzej, raz węziej.