2012 Lutego 4
Realia Strona glowna
Sierpień NR 4 (25) 2011
Cien
Od redakcji

Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś

Studia i materiały Wojciech Skrobisz Sierpień NR 4 (25) 2011

Prezydencja w Unii Europejskiej w świetle traktatu z Lizbony - wnioski dla Polski

Wraz z wejściem w życie Traktatu z Lizbony Unia Europejska wzbogaciła się o kolejne instytucje. Przybyły również dwa nowe nazwiska, które warto zapamiętać. Po porażce Traktatu Konstytucyjnego, europejscy przywódcy nieco staranniej się przygotowali do wprowadzenia reformy instytucjonalnej i zakończyli długi okres krystalizowania się Rady Europejskiej oraz charakteru prezydencji jaką sprawują kraje członkowskie.

Traktat z Lizbony finalizuje proces, którego początków możemy upatrywać w latach siedemdziesiątych. To wtedy odbyły się pierwsze szczyty przywódców państw członkowskich oraz pojawiły się postulaty reformy sprawowania prezydencji. Raport Tindemansa zawierał propozycję wydłużenia prezydencji do jednego roku, co miało przełożyć się na jej spójność. Z kolei w 1979 raport Trzech Mędrców wysuwał propozycję powołania Przewodniczącego Rady Unii Europejskiej. Wreszcie w 1999 roku z raportu Pirisa i Trumpfa wszyscy się dowiedzieli, że Rada UE osiągnęła maksimum swoich możliwości i dla zapewnienia jest sprawnego działania w wypadku rozszerzenia, należy ją gruntownie zreformować.

Postulat reformy był ze wszech miar uzasadniony. W istocie, sześć miesięcy to okres zbyt krótki by wprowadzić znaczące zmiany w jakimkolwiek obszarze. Następujące po sobie prezydencje kierowały uwagę swoich działań na tematy bliskie swojemu interesowi narodowemu. Takie zachowanie skutkowało brakiem spójności i ciągłości polityk unijnych. Więcej, na problemy związane ze sprawowaniem prezydencji nakładają się przecież również problemy wewnętrzne kraju przewodniczącego UE. Dobrym przykładem może być niedawna prezydencja czeska.

Nie jest jednak pewnym, że wprowadzone zmiany znajdą pozytywne odbicie w funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Opracowanie wskazując na nieścisłości sformułowań traktatowych w odniesieniu do nowych instytucji oraz ich umiejscowienie w schemacie organizacyjnym dowodzi tezy o znacznym uszczupleniu kompetencji państwa sprawującego prezydencję przy jednoczesnym położeniu podstaw pod spory kompetencyjne wśród instytucji unijnych.

Wstęp do reformy

Działania podjęte na początku wieku miały za zadanie przygotować Unię Europejską na przyjęcie kolejnych członków. W 2002 roku, po szczycie w Sewilli, Rada Unii Europejskiej przeszła drobny lifting. Zmniejszono liczbę „składów” w jakich zbierała się dotąd RUE oraz podkreślono wagę kwestii zagranicznych dodając do nazwy Rady ds. Ogólnych człon „i Stosunków Zewnętrznych”.

Pobierz cały artykuł w formacie PDF

ul. Kopernika 36/40, 00-924 Warszawa, tel. 0-663 371 415, 0-693 101 300