Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś
23 miliardy rocznie mają wynieść oszczędności budżetu państwa po wprowadzeniu rządowego planu konsolidacji finansów publicznych. Dzięki temu Polska zabezpiecza się przed przekroczeniem zapisanego w konstytucji 55 procentowego progu długu publicznego do Produktu Krajowego Brutto(PKB).Na początku marca Minister Finansów zapowiedział szybkie wniesienie do sejmu projektów ustaw, które maja zapewnić realizację w/w planu. Poniżej publikujemy uwagi eksperta bankowego dr Władysława Kulczyckiego do rządowego projektu.
I. Wstęp
Rządowy projekt „Planu Konsolidacji Finansów Publicznych 2010–2011” jest jednym z co najmniej sześciu formalnie istniejących planów o charakterze rozwojowym. Oprócz niego są to:
1) Strategia Rozwoju Kraju na lata 2007–2013, zawierająca 9 programów operacyjnych na podstawie których można wykorzystać 67 mld euro z budżetu unijnego do 2013 roku i 86 mld w perspektywie do 2015 r.,
2) Plan Stabilności i Rozwoju z listopada 2008 r. – polski program antykryzysowy, na podstawie, którego rząd miał wesprzeć gospodarkę kwotą ponad 91 mld. W mojej ocenie program ten prawie w ogóle nie jest realizowany, stąd wskazywanie na niego jako ważny czynnik uzyskania obecnego wzrostu gospodarczego jest mocno dyskusyjne.
3) Pakiet Antykryzysowy z sierpnia 2009 r. przygotowany ze związkami zawodowymi i pracodawcami, odnoszący się głównie do rynku pracy.
4) Raport „Polska 2030. Wyzwania rozwojowe”, traktowany jako długoterminowa strategia rozwoju kraju,
5) Program konwergencji. Aktualizacja 2009, oficjalnie uważany za średnioterminową strategię rządu, wśród której priorytetem jest wejście do strefy euro.
Lektura powyższych programów wyraźnie wskazuje na brak spójności między nimi, a różnice w rozkładaniu akcentów prowadzą nawet do sprzeczności i pytania czy Polska posiada spójną strategię rozwojową. Wobec wielości różnych planów rozwojowych i programów reform zasadna byłaby ich konsolidacja w jeden syntetyczny dokument, zwierający spójny i uporządkowany pogląd na rozwój kraju w pespektywie krótko- średnio i długoterminowej...