Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś
Twórcy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku uznali, że jednym z elementów organizacji Sejmu powinna być komisja śledcza, której istnienie zostało zapisane w ustawie zasadniczej. Pomysłodawcy tej instytucji najprawdopodobniej wyszli z założenia, że system demokratycznej władzy może mieć trudności z rzetelnym i pełnym wyjaśnianiem afer, w które są potencjalnie zaangażowani politycy. Prowadzący postępowanie wyjaśniające urzędnicy państwowi mogą nie mieć wystarczająco wiele niezależności, aby prześwietlić daną sprawę w sposób rzetelny i wyczerpujący. Wprawdzie w teorii takie organy państwa, jak na przykład prokuratura powinny być w swoich działaniach niezależne, ale należy pamiętać, że są to struktury hierarchiczne, w których władzę zwierzchnią ma najczęściej osoba wybierana politycznie. Zasadnym jest więc podejrzenie, że w przypadku nieprawidłowości z udziałem przedstawicieli sił sprawujących polityczną władzę w kraju mogą być podejmowane kroki o charakterze nieformalnym mające za zadanie utrudnić, bądź nawet uniemożliwić wyjaśnienie afery. W takiej sytuacji orężem w walce z patologią jest działalność instytucji dającej gwarancje odporności na tego rodzaju naciski i zdeterminowanej poprzez swoją konstrukcję do ujawnienia pełnej prawdy. Ważne są jednak nie tylko działania podejmowane przez taką instytucję, ale także mechanizm ich upubliczniania, aby obywatele mogli w jak najszerszym zakresie poznać ukryte mechanizmy (często patologiczne) funkcjonowania państwa.
Umocowanie prawne komisji śledczej
Ustawa zasadnicza RP zawiera w art. 111 zapis o możliwości powołania przez Sejm komisji śledczej mającej zbadać określoną sprawę. Konstytucja wprowadziła tę instytucję w 1997 roku, ale przez blisko 2 lata był to przepis martwy ze względu na brak regulacji trybu działania komisji. Przyjęcie takich przepisów w formie ustawy wymuszał ust. 2 tego artykułu Konstytucji. Zostało to zrealizowane w styczniu 1999 roku, kiedy to powstała ustawa o sejmowej komisji śledczej. Dopiero od tego momentu ten element organizacji Sejmu był w pełni gotowy do jego użycia. Komisja jest nie tylko umocowana w przepisach Konstytucji i wspomnianej ustawy, ale także poprzez jej art. 1 ust. 3 odwołującej się do regulaminu Sejmu, którego rozdział 11a jest jej w całości poświęcony. Sama ustawa równocześnie w wielu swoich punktach odwołuje się do Kodeksu postępowania karnego oraz Kodeksu karnego wykonawczego, których przepisy mają regulować szereg czynności jakie może przeprowadzać komisja.
Kluczowym uprawnieniem tej instytucji śledczej jest możliwość wezwania i przesłuchania osób, które mają związek z badaną sprawą. Komisja ma także instrument dyscyplinujący w postaci wniosku do Sądu Okręgowego w Warszawie o zastosowanie kary porządkowej wobec osoby wezwanej, która bez usprawiedliwienia nie stawi się na przesłuchanie, bądź opuści miejsce czynności przed jej zakończeniem. Komisja może zażądać od organów władzy publicznej i innych instytucji pisemnych wyjaśnień, bądź dokumentów i akt każdej sprawy przez nie prowadzonej.