2012 Lutego 4
Realia Strona glowna
Sierpień NR 4 (25) 2011
Cien
Od redakcji

Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś

Studia i materiały Marcin Rafałowicz Sierpień NR 4 (25) 2011

Co dalej z tarczą?

Wizyta Baracka Obamy w Moskwie nie przyniosła rozstrzygnięcia w sprawie elementów tarczy antyrakietowej, które mają zostać umieszczone w Polsce i Czechach. Prezydent Obama zadeklarował podczas tej wizyty dwie istotne sprawy. Pierwszą z nich jest zapowiedź kontynuowania rozmów pomiędzy USA, a Rosją w sprawie tarczy. Jeśli spojrzeć na to z punktu widzenia intencji, jakie przyświecały Obamie podczas moskiewskiej wizyty to może być to sygnał mocno niepokojący dla zwolenników budowy tego systemu obrony rakietowej. Prezydent USA stanowczo powiedział, że koncepcja rywalizacji i walki o strefy wpływów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją jest przestarzała i nie pasuje do realiów XXI wieku. Według niego globalne partnerstwo okrzepnie, jeśli Rosja zacznie odgrywać rolę wielkiego mocarstwa. Te refleksje miały leżeć u podstaw jego decyzji o „zresetowaniu” relacji pomiędzy oboma krajami. Zapowiedź dalszego prowadzenia rozmów w sprawie budowy tarczy antyrakietowej w E uropie Wschodniej jest próbą wzmocnienia pozycji Rosji na arenie międzynarodowej poprzez uznanie wagi głosu wschodniego partnera dla nowej administracji Białego Domu. Z całą pewnością było to obliczone na zaspokojenie rosyjskich kompleksów, które od czasu rozpadu Związku Radzieckiego mają dość istotny wpływ na kurs w polityce wewnętrznej i zewnętrznej tego kraju. Społeczeństwo rosyjskie okazało się bardzo przywiązane do mocarstwowej pozycji swojego państwa z poprzedniego okresu. Doskonale wykorzystał to Władimir Putin, który przez całą swoją prezydenturę starał się udowodnić, że współczesna Rosja odzyskuje należne jej miejsce wśród potęg światowych. Nie bez znaczenia dla sytuacji wewnętrznej Rosji miała postawa Baracka Obamy. Prezydent USA jasno dał do zrozumienia, że dla niego osobą, z którą należy rozmawiać w Rosji jest prezydent Miedwiediew, a nie premier Putin. Niewątpliwie wizyta moskiewska była ogromnym podarunkiem dla rosyjskiego prezydenta, który mógł pokazać wyborcom, że potrafi rozmawiać z A merykanami, jak równy z równym. Równocześnie dzięki strategii „zresetowania” wzajemnych relacji i miękkiej retoryce w sprawie tarczy antyrakietowej mógł bez szkody dla swojego wizerunku zgodzić się na redukcję arsenału jądrowego. Wygląda to pozornie, jak ukłon w stronę Obamy, ale tak naprawdę jest błogosławieństwem dla rosyjskiego budżetu mocno nadszarpniętego przez kryzys światowy i niskie ceny ropy naftowej. Utrzymanie arsenału kilku tysięcy głowic jądrowych jest dość kosztowne. Na dodatek nie wiemy w jakim stanie znajduje się rosyjska broń atomowa, a umowa rozbrojeniowa dotyczy także Stanów Zjednoczonych. Rosja na tym wygrywa z każdego punktu widzenia poza twardogłowymi generałami własnej armii, ale wojskowi zawsze z niechęcią odnoszą się do politycznych decyzji zmniejszających ich siłę zniszczenia.

Pobierz cały artykuł w formacie PDF

ul. Kopernika 36/40, 00-924 Warszawa, tel. 0-663 371 415, 0-693 101 300