Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś
– Skąd wynika założenie czasowe opracowanego przez kierowany przez Pana Ministra zespół Raportu Polska 2030?
– Po dwudziestu latach transformacji Polsce niezbędny jest nowy projekt cywilizacyjny. Zakończyliśmy etap przemian, związany z przebudową podstaw funkcjonowania państwa i gospodarki w kierunku demokracji i gospodarki rynkowej. W dłuższym horyzoncie czasowym jednak, nasze dotychczasowe osiągnięcia (a jest ich wiele, np. rozkwit przedsiębiorczości, wyzwolenie energii społecznej w wielu obszarach, znaczne zwiększenie nominalnej wartości PKB, czy wreszcie członkostwo w NATO i Unii Europejskiej) mogą nie wystarczyć. Dla dogonienia gospodarek zachodnich, a także przegonienia ich w części obszarów w wyniku stworzenia nowych przewag konkurencyjnych, potrzebujemy właśnie nowego projektu cywilizacyjnego i nowej strategii rozwoju Polski.
Tworząc Raport „Polska 2030. Wyzwania rozwojowe”, musieliśmy objąć wyobraźnią i prognozami, a także scenariuszami i dylematami perspektywę co najmniej jednego pokolenia więcej; osią myślenia strategicznego w Raporcie jest bowiem solidarność pokoleń – obecnych i przyszłych. Chcemy otworzyć debatę nad Polską nie tylko dla nas samych, ale też dla kolejnych pokoleń – naszych dzieci i wnuków. W kontekście rozwoju Polski ważny jest prymat przyszłości nad teraźniejszością – chcemy, aby możliwe było doprowadzenie do spójności decyzji bieżących ze strategicznymi wyborami oraz synergii między perspektywą solidarności pokoleń i strategiczną orientacją w rządzeniu.
– Kiedy powstał Raport i co zmieniłby Pan w nim, biorąc pod uwagę obecną sytuację na globalnych rynkach ekonomicznych?
– Raport powstawał przez kilkanaście ostatnich miesięcy – prace nad nim rozpoczęliśmy jeszcze przed upadkiem banku Lehman Brothers, który „oficjalnie” rozpoczął kryzys na świecie. Wydarzenia w sektorze gospodarki globalnej, europejskiej i polskiej miały swój wpływ na charakter i kształt Raportu, niemniej jednak nie mogły zmienić go diametralnie.