Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś
„Aby rosło drzewo wolności, musi być ono od czasu do czasu użyźniane krwią bohaterów oraz krwią tyranów” Thomas Jefferson
Przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku przyniósł proces przeobrażeń systemowych we wszystkich państwach Europy Środkowej i Wschodniej. Odbywało się to z różnym natężeniem i skalą, ale wspólny mianownik był jeden – rozpoczęty proces demokratyzacji i łączenia kontynentu europejskiego.
Polska, determinowana czterdziestoletnią przynależnością do tzw. obozu państw socjalistycznych, tworząca wspólnotę losów oraz przez wiele lat powiązana gospodarczo i politycznie oraz hołdująca modelowi życia społecznego – zaczęła się zmieniać, przeobrażać. Zapewnie nie był to proces łatwy. Jean Paul Sartre tak charakteryzował jeszcze Polskę roku 1960 – „[…]kraj oderwany od własnej przeszłości środkami przemocy narzuconymi przez komunistów, ale tak silnie z przeszłością związany, że zrujnowaną stolicę odbudowuje na podstawie obrazów Canaletta […]. Kraj, w którym przeciętna miesięczna pensja nie przekracza ceny dwóch par butów, ale w którym nie ma nędzy […]. Kraj socjalistyczny, w którym święta kościelne są świętami publicznymi […]. Kraj, w którym panuje kompletna dezorganizacja i gdzie mimo to pociągi dokładnie trzymają się rozkładu jazdy […]. Kraj, w którym rozkwitają obok siebie cenzura i satyra, w którym najmniejszy kwiatek jest przedmiotem planowania, ale zagraniczny dziennikarz może się poruszać po mieście bez anioła stróża […] jedyny kraj tego bloku, którego obywatelom wolno kupować i sprzedawać dolary (ale nie wolno ich posiadać) […] Kraj, w którym w wyniku straszliwej potęgi niesłychanej bezsilności podróżny, nie chcąc stracić gruntu pod nogami, musi porzucić wszelką logikę […]”.
Procesy zachodzące w Polsce, począwszy od okrągłego stołu, następnie zwycięstwa Solidarności w jeszcze nie w pełni demokratycznych wyborach parlamentarnych i wreszcie objęcia funkcji szefa rządu przez Tadeusza Mazowieckiego – pierwszego po II wojnie światowej niekomunistycznego premiera w państwach bloku – uruchomiły niemniej proces zmian w całej Europie Środkowej.