Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś
16 listopada br. na powązkowskim cmentarzu w Warszawie pożegnaliśmy Kolegę Stanisława Laskowskiego, ostatniego posła do Sejmu Ustawodawczego z listy PSL Mikołajczyka i ostatniego z żyjących członków władz naczelnych powojennego PSL. Był on przedstawicielem wspaniałego wiciowego pokolenia, które nadało Stronnictwu ideowy kształt, obdarzając go ideologią agraryzmu. Pokolenia, które utworzyło w okresie hitlerowskiej okupacji Bataliony Chłopskie – chłopskie wojsko, drugą co do wielkości formację zbrojną Polskiego Państwa Podziemnego. Było ono też trzonem organizacyjnym legendarnego PSL Mikołajczyka. Pokolenia, któremu obce moce uniemożliwiły budowę Polski chłopskiego jutra, Polski sprawiedliwej i demokratycznej, Polski Ludowej! Pokolenia o niewykorzystanym potencjale intelektualnym, któremu ograniczono możliwość twórczej pracy na rzecz Ojczyzny, po części skazanego na wewnętrzną emigrację. Jego niezwykłość i istotę wiernie oddaje wiersz:
Szliśmy z ludźmi ku ludziom
Chleb niosąc, myśli i pieśni.
Pole zostało nie dosiane,
Myśli nie dopowiedziane,
Pieśń nasza przerwana.
Ale ścieżka ku ludziom biegnie
dalej polami
Niech się Wam szczęści, którzy
idziecie za nami.
Kolega Stanisław Laskowski często strofę tego wiersza przypominał nam swym donośnym głosem podczas ważnych uroczystości.
Stanisław Ozonek żegnając zmarłego w imieniu kombatantów powiedział, że był on ostatnią nicią łączącą PSL Mikołajczyka z obecnym. Ta nić pękła. Znamienne, zastanawiające, zmuszające do refleksji słowa budzące troskę o przyszłość Stronnictwa, o kontynuację jego dorobku, całej ówczesnej oraz wcześniejszej witosowej i mikołajczykowskiej generacji. Wszak to ona mimo olbrzymich trudności przetrwała w nadziei na lepszą Polskę, na lepsze jutro polskiej wsi, przechowała chlubną, patriotyczną i niepodległościową tradycję służenia Państwu i Narodowi Polski. Pokolenie to u zarania odzyskanej po raz kolejny wolności i niepodległości wznowiło 15 sierpnia 1989 r. w Wilanowie działalność PSL i wezwało nas do podążania drogą wyznaczoną przez Witosa i Mikołajczyka. Żegnający Stanisława Laskowskiego na cmentarzu powązkowskim2 akcentowali jego udział w uroczystościach sprowadzenia do Polski z obcej, amerykańskiej ziemi prochów Stanisława Mikołajczyka w czerwcu 2000 r. Wciąż mam w pamięci jego wzruszające wówczas słowa o „moim Prezesie” wypowiedziane w katedrze św. Jana w Warszawie.