Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś
W latach 1949–1959 funkcjonował w Polsce represyjny system wojskowych batalionów pracy, skierowanych przymusowo do pracy w kopalniach, kamieniołomach, zakładach pozyskiwania i wzbogacania rud uranowych. Przez owe wojskowe obozy pracy, na mocy segregacji politycznej, w drodze odpowiedzialności zbiorowej przeszło około 96 tysięcy żołnierzy – górników, 3 tysiące żołnierzy zatrudnionych przy wydobywaniu i wzbogacaniu uranu i około 20 tysięcy żołnierzy tzw. batalionów budowlanych pracujących w hutach i innych zakładach przemysłu ciężkiego.
Po zakończeniu działań wojennych podpisano w Moskwie umowę polsko-radziecką dotyczącą sposobu wynagrodzenia szkód wyrządzonych przez okupację niemiecką. Polska zobowiązana została do dostarczenia wschodniemu sąsiadowi kontyngentu węgla kamiennego – 12 mln ton węgla rocznie po cenie specjalnej około 1 dolara za tonę, tj. około 10% ówczesnej ceny światowej. ZSRR przysłał do pracy w polskich kopalniach 50 tys. jeńców niemieckich. Pracowali oni od września 1945 roku aż do czasu utworzenia NRD, kiedy to zwolniono ich z niewoli.
W owej sytuacji znacznie zmniejszyła się liczba osób pracujących przy wydobywaniu węgla, który był niezbędny nie tylko do wypełnienia warunków wspomnianej umowy, ale również do zaspokojenia popytu na rynku krajowym. 25 lipca 1949 roku Szef Głównego Zarządu Polityczno-Wychowawczego gen. Edward Ochab zasugerował oddelegowanie do kopalń żołnierzy, którzy mieli wydobywać węgiel na potrzeby wojska. Początkowo przeprowadzono nabór ochotniczy, jednak w związku z bardzo małym odzewem (zgłosiły się tylko 373 osoby) postanowiono zmusić żołnierzy rozkazem.
Pierwszym dokumentem potwierdzającym istnienie zastępczej służby wojskowej jest Rozkaz Ministra Obrony Narodowej nr 036 z 5 sierpnia 1949 roku podpisany przez pierwszego Wiceministra Obrony Narodowej – Edwarda OCHABA.