Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln
– W październiku 1933 roku powrócił Pan do cieszyńskiej szkoły, aby kontynuować studia, tym razem na kierunku instruktorsko-nauczycielskim?
– Jak już wspomniałem na moje podanie o przyznanie mi stypendium otrzymałem od Edwarda Zabłockiego, dziekana wydziału instruktorsko-nauczycielskiego, odpowiedź pozytywną. Zajęcia rozpoczynały się 1 października, a z wojska wyszedłem we wrześniu. Kilkanaście dni wakacji spędziłem zatem u rodziny w Kornicy a następnie zameldowałem się w Cieszynie. Spotkałem naturalnie wielu znajomych. Jasio Gołębiowski, kolega z mojego roku, który zatrudnił się jako asystent u profesora Bolesława Błażka. Miał on służbową kawalerkę i zaproponował mi wspólne mieszkanie. Oczywiście chętnie przyjąłem propozycję, bo to i oszczędność – piętnaście złotych miesięcznie a ponadto był to bardzo miłym kolegą.
Ze starych znajomych spotkałem Tadka Sobczyka, Franka Adamczaka, Antka Ladę. A z nowych dołączył do starszych Michał Drozdowicz i chyba Jasio Bystroń. Po kilku dniach pobytu i licznych rozmowach udało nam się przywrócić do życia koło Polskiej Akademickiej Młodzieży Ludowej.
Zostałem prezesem.
– Nie było to chyba zbyt trudne. Większość studentów stanowiła młodzież wiejska?
– Niestety nie. A ponadto jakże często ta młodzież wstydziła się swego wiejskiego pochodzenia. Tylko nieliczni do których i ja należałem szczyciła się swoim chłopskim rodowodem. I chyba dlatego PAML była jedną organizacją młodzieżową w cieszyńskiej szkole. Nie było u nas ani „Wici” ani „Siewu”.
– A kiedy związał się Pan z ruchem ludowym?
– Na tak sformułowane pytanie niełatwo dać precyzyjną odpowiedź.
Bo cóż to jest ruch ludowy? Czy to tylko ta czy inna partia chłopska? Według mnie pojęcie ruchu ludowego jest zdecydowanie szersze. Wchodzi doń także wiejska spółdzielczość, działalność straży pożarnych, kobiet, młodzieży.