Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln
Sejm 23 stycznia br. jednogłośnie, przez aklamację przyjął Uchwałę w sprawie uczczenia 20 rocznicy rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu. Z okazji rocznicy – 5 lutego w Sejmie a następnego dnia w Pałacu Prezydenckim aktorzy wydarzenia oraz historycy dyskutowali o przełomowej roli Okrągłego Stołu i jego wpływie na nasze życie. Oto niektóre wypowiedzi uczestników obu konferencji.
Zdaniem Adama Michnika Okrągły Stół stanowił udaną próbę rozwiązania kwadratury koła. – Wydawało się początkowo, że niemożliwe jest rozmontowanie systemu komunistycznego. Dialog, porozumienie stron doprowadziło jednak do urzeczywistnienia idei Polski wspólnej. Czy dziś będziemy bronić Polski jako wspólnej wartości, czy będziemy ją rozrywać? – zapytał Adam Michnik, nawiązując m.in. do oskarżeń kierowanych do przedstawicieli ówczesnej strony rządzącej – generała Jaruzelskiego i Kiszczaka. – Polski jazgot został przezwyciężony przez filozofię i praktykę dialogu Okrągłego Stołu. Słowa Brzozowskiego – musimy nauczyć się mówić o tym, co ośmieliliśmy się zrobić – są wciąż aktualne – zaznaczył Adam Michnik.
Okrągły stół to fenomen, za który podziwiają nas na świecie – stwierdził Władysław Frasyniuk. Władza przez 50 lat nie miała nawyku rozmowy ze społeczeństwem. Kiedy w końcu doszło do dialogu – co było możliwe tylko przy ówczesnej ekipie rządzącej – okazał się on przełomowy. Dziś w momencie kryzysu ta umiejętność rozmowy powinna być przydatna w rozmowach miedzy rządem a pracodawcami.
Od sierpnia 1980 r. rosło przekonanie wśród opozycji, przypomniał Frasyniuk, iż jest ona „skazana” na dialog. – Nie koktajle Mołotowa, ale stanie się współgospodarzami w zakładzie, gminie, państwie – to były priorytety kontestatorów systemu. W czasie obrad Okrągłego Stołu nie było wśród opozycji chęci odwetu, towarzyszył je raczej lęk, czy nie straci danej szansy na przeprowadzenie zmian. Wiedza intelektualistów, którzy przenosili wartości rodem z międzywojnia, tacy jak Mazowiecki i Geremek pomogła zdaniem Frasyniuka w osiągnięciu sukcesu.
Przy Okrągłym Stole wypracowano filozofię radzenia sobie z konfliktem – stwierdził prof. Janusz Reykowski, gdzie sukcesem okazało się nastawienie wobec konfliktu – traktowanie debaty nie jako walki, która przyczynia się do eskalacji konfliktu, ale jako możliwości porozumienia. Politycy obecnie w Polsce często wierzą, że wystarczy zdobyć przewagę i narzucić własne zdanie. Czy demokratyczna polityka ma tak wyglądać – pytał Reykowski powołując się na budujący przykład Okrągłego Stołu?