Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś
Terror nacjonalistów ukraińskich w Polsce niepodległej
W Rydze 18 marca 1921 r. podpisany został traktat pokojowy między Polską a Federacjami Socjalistycznych Republik – Rosyjską i Ukraińską. Traktat ryski przewidywał m.in. swobodę rozwoju kultury, języka i religii oraz prawo wyboru obywatelstwa i miejsca zamieszkania. Wytyczono granicę na Zbruczu i ogłoszono polityczną amnestię. Oddziały ukraińskie zostały w Polsce internowane. Sejm RP uchwalił 26 września 1922 r. ustawę o powszechnym samorządzie w woj. lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim, w której gwarantował: dwuizbowe sejmiki wojewódzkie (z jedną izbą ruską), w urzędach pracować mieli zarówno Polacy jak i Ukraińcy, a język ukraiński zrównano z polskim językiem urzędowym. W związku z powyższym Konferencja Ambasadorów w Paryżu uznała 15 marca 1923 r. suwerenne prawa Polski do wschodnich terenów Galicji. Część ukraińskich oficerów nie pogodziła się jednak z przegraną wojną i już wcześniej, bo 30 sierpnia 1920 roku założyła w Pradze czeskiej Ukraińską Organizację Wojskową (UWO). Na jej czele stanął Jewhen Konowałeć.