Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln
Futurologia afrykańska przewiduje, że wiek XXI będzie wiekiem intensywnego zawłaszczania zasobów naturalnych, również afrykańskich przez mocarstwa gospodarcze świata. Do tego twierdzenia możemy również dodać, iż wiek ten przesądzi o przesunięciu gospodarki światowej na Południe. Istotnie, znajdujemy się w okresie wielkich przemian: kryzys wywołany przez zawirowania w amerykańskim systemie finansowym zmusza kraje Północy do zaakceptowania wspierania ich instytucji finansowych niezależnymi funduszami supermocarstw z Południa oraz pomocy ze strony mocarstw zasobnych w ropę naftową.
Południe świata wkroczyło na obszar zainteresowań współczesnych mocarstw gospodarczych nie tylko w dziedzinie produkcji i usług, choć suma PKB krajów Południa jest większa, ujmując pojedynczo, od PKB Unii Europejskiej i PKB Stanów Zjednoczonych. Wkroczyło ono również w sferze kapitału i własności, poprzez uruchomienie swoich rezerw walutowych, wzmocnienie swojego kapitalizmu państwowego (cztery przedsiębiorstwa chińskie figurują wśród pierwszych dziesięciu przedsiębiorstw światowych) i w końcu, poprzez uaktywnienie około 3500 miliardów dolarów z funduszy niezależnych. Rzeczywiście, na podstawie tych danych możemy wysnuć wniosek, że Północ świata nie tylko traci monopol na produkcję i innowacje, ale również na kontrolę strategicznych aktywów oraz na regulowanie kapitalizmu światowego. Jesteśmy świadkami kształtowania się nowej geografii handlu światowego i inwestycji. Nowo powstające potęgi światowe stanowią epicentrum tego procesu.
Zarysowana panorama, ukazuje kontury formowania się nowych światowych potęg w krajach Trzeciego Świata, które mogą w kolejnych latach zmodyfikować kształt i sposób współpracy międzynarodowej na rzecz rozwoju oraz mieć poważne konsekwencje dla relacji Afryki z resztą świata. Być może jesteśmy świadkami zmiany paradygmatu w tej dziedzinie. Ta ewolucja w działaniach światowych aktorów niesie dla Afryki wiele zagrożeń, ale równocześnie, wiele sprzyjających okoliczności rozwojowych. To rozdwojenie odpowiada chińskiej definicji pojęcia kryzysu: „wei-ji”, która oznacza „niebezpieczeństwo i sprzyjającą okazję”. Chodzi tu o główne przesłanie tego komunikatu: współpraca pomiędzy Afryką a nowo powstającymi potęgami stanowi dla Afryki z jednej strony niebezpieczeństwo utrwalenia pułapek surowcowych dla kontynentu afrykańskiego, z drugiej strony jest okazją nawiązania owocnego partnerstwa niosącego dynamikę zmian strukturalnych dla mało zróżnicowanych struktur gospodarczych kontynentu afrykańskiego.