2012 Lutego 4
Realia Strona glowna
Sierpień NR 4 (25) 2011
Cien
Od redakcji

Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś

Opinie i komentarze Sierpień NR 4 (25) 2011

Requiem dla czasu 10.04.2010

Nagła i nieprzewidywalna śmierć uświadamia w wymiarze czysto ludzkim przede wszystkim kruchość życia, ale pokazuje także banalność i małostkowość ziemskich, codziennych sporów. Wszelkie kłótnie, oskarżenia, intrygi i agresywne wypowiedzi będące świadectwem współczesnej polityki jawią się w kontekście Tragedii Smoleńskiej jako ogromy trywializm.

Czujemy intensywność i niepowtarzalność życia dopiero w obliczu śmierci. Stwierdzenie to choć banalne, za każdym razem odkrywane jest na nowo. Dziś rodzą się w niektórych umysłach wyrzuty sumienia, wstyd, będący dowodem egoizmu i kierowania się partykularnymi interesami w życiu, w tym i w życiu politycznym. Niezwykle wymowne znaczenie nabiera teraz tytuł dwumiesięcznika Realia... i co dalej? Co dalej więc z polskim życiem społeczno-politycznym?

Śmierć najważniejszych osób w państwie może okazać się także impulsem do otrzeźwienia z permanentnej i totalnej walki politycznej jakiej byłyśmy świadkami. Sprawdzianem będzie już przyśpieszona kampania wyborcza. Wypowiadając się na jej temat Tadeusz Mazowiecki, pierwszy premier wolnej Polski mówił następnego dnia po tragedii dla Gazety Wyborczej, że będzie zależeć to nie tylko od samych polityków, ale i mediów, które promują głównie konflikty i zapraszają polityków tylko po to, aby się pokłócili. Oczywiście w tym oczekiwaniu jest wiele idealistycznego i może naiwnego podejścia, nie mniej jednak warto żywić taką nadzieję.

Po pierwsze: do tej pory nie mieliśmy do czynienia z tak ogromnym ideologiczodramatem w wymiarze politycznym. Po raz pierwszy w historii III RP można było dostrzec łzy i autentyczne emocje wśród polityków i to dlatego, że wymiar osobistej tragedii oraz bólu dotknął bezpośrednio polityków. Nie było tu miejsca na aktorstwo, kurtuazję, nikt zresztą nie myślał o jakimkolwiek pozorowanym zachowaniu. Po drugie: tragedia ta dotknęła każdy klub parlamentarny, nastąpiła swoista jedność emocji w tym wyjątkowym momencie. Po trzecie: polityka żywi się sporami, kłótniami; można z całym przekonaniem powiedzieć, że różnice w poglądach są fundamentem dyskursu politycznego. i tu właśnie jest miejsce dla nadziei, jaką można żywić na przyszłość, iż: wszystkie nieporozumienia i spory polityczne będą znacznie bardziej merytoryczne i kulturalne. Życie polityczne nie musi tracić barw, ani emocji, ale właśnie może odbywać się według zasad fair play, bez ciosów poniżej pasa, bez agresywnych oskarżeń, ani też bez deptania czyjejś godności osobistej.

W tym ostatnim kontekście jaskrawym przykładem tego zjawiska jest Pan Prezydent Rzeczpospolitej Lech Kaczyński. Obecnie jakiekolwiek opinie o Lechu Kaczyńskim po jego śmierci mogą być odebrane jako emocjonalne i stronnicze. Dlatego min. niniejszy tekst nie rości sobie ambicji do oceny prezydentury Lecha Kaczyńskiego lub działalności pozostałych – tragicznie zmarłych – polityków, gdyż ich biografie z całą pewnością zasługują na szeroką i bogatą refleksję.

Pobierz cały artykuł w formacie PDF

ul. Kopernika 36/40, 00-924 Warszawa, tel. 0-663 371 415, 0-693 101 300