2012 Lutego 7
Realia Strona glowna
Styczeń NR 1 (27) 2012
Cien
Od redakcji

Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln

Od redakcji Ryszard Miazek Styczeń NR 1 (27) 2012

Polska ma za sobą jeden z najbardziej dramatycznych epizodów w swej historii. Bywało w przeszłości, że ginęli lub umierali nagle królowie, wodzowie czy prezydenci, ale po raz pierwszy w jednym wypadku zginęło na raz tylu przedstawicieli państwa. Cały świat przeżywał to niecodzienne zdarzenie z uwagą śledząc postawę polskiego społeczeństwa i decyzje władz. W szczególny sposób doświadczaliśmy tego zainteresowania podczas kampanii wyborczej poprzedzającej wybory nowego prezydenta. Ku zaskoczeniu wielu obserwatorów przebiegła ona w spokojnej atmosferze dając dowód wysokiej dojrzałości emocjonalnej i kultury politycznej całego społeczeństwa. Z tym większym dyskomfortem trzeba odnotować powyborcze zachowania polityków, które nie miały miejsca bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej i w trakcie samej kampanii. To co zyskaliśmy w oczach opinii światowej, możemy teraz stracić.

Oprócz zrozumiałych emocji będących reakcją na ból osób szczególnie dotkniętych skutkami katastrofy dają o sobie znać także postawy świadczące, że wiele osób nie chce się pogodzić się z wynikami wyborów prezydenckich, a to jest już poważniejszy problem. Nie dotyczy on tylko naszej demokracji. Widzimy jak podobne zjawisko rozwija się w Stanach Zjednoczonych po wyborze na prezydenta Baraca Obamy. Przegrani republikanie robią wszystko, aby pomniejszać mandat tego demokratycznego wyboru, buntować przeciwko niemu opinię społeczną i negować najważniejsze decyzje podejmowane przez prezydenta. Demokracja ma to do siebie, że bardzo często wybór dokonuje się nieznaczną przewagą głosów, symbolicznie czasem jednym glosem. To wielki walor demokracji, a zarazem największa jej słabość. Demokracja istnieć może tak długo, jak długo respektowane są jej werdykty i kończy się tam, gdzie zaczynają być one podważane.

Wielką rolę, tak pozytywną jak i negatywną w kształtowaniu kultury demokratycznej spełniają media, które same wywiodły dla siebie prawo bycia zawsze po stronie tych, którzy przegrywają. Tymczasem zdobywający w demokratyczny sposób władzę mają takie samo prawo oczekiwać, że korzystanie z przywileju władzy nie będzie im poczytane za przejaw tyranii. Przykład nieudanych przetargów na samoloty dla Vipów najlepiej dowodzi, czym kończyć się może niepodejmowanie w porę niezbędnych decyzji. Można obrazowo powiedzieć, że państwo, w którym żyjemy, jest takim właśnie samolotem i że to od nas samych zależy, kogo posadzimy za jego sterem, w co go wyposażymy, jaką będziemy mieć ogólną infrastrukturę.

Polityka jest aż do bólu zajęciem pragmatycznym. Z tym większą obawą przychodzi odnotować wzbierającą falę irracjonalizmu, która używając terminologii powodziowej, wlewa się do świata polityki, zagrażając zniszczeniem „ochronnych wałów” wznoszonych w naszej psychice przez kolejne pokolenia doświadczane skutkami decyzji politycznych podejmowanych pod wpływem emocji. Na miarę skromnych naszych możliwości staramy się w zgodzie z tytułem naszego pisma i tradycją środowiska politycznego, które reprezentujemy chodzić twardo po ziemi, przysparzać wiedzy o stanie państwa i jednakowym szacunkiem darzyć każdego, kto angażuje się w służbie publicznej. W obliczu nadchodzących nowych wyborów to przesłanie wydaje się nam tym bardziej zasadne.

W bieżącym numerze czytelnicy znajdą artykuły nawiązujące do tragedii powodzi i powiązane z nimi materiały dotyczącego stanu rolnictwa, położenia ludności rolniczej i historycznych zasług tej warstwy społecznej w życiu naszego państwa. Do przypomnienia tej ostatniej kwestii skłania nas sierpniowa rocznica Bitwy Warszawskiej i ustanowionego jeszcze w okresie międzywojennym na 15 sierpnia Dnia Czynu Chłopskiego. Nawiązujemy również do 30 rocznicy narodzin „Solidarności”, której zawdzięczamy odzyskanie pełni suwerenności i życie w warunkach demokracji, której los pozostaje wyłącznie w naszych rękach.

Ryszard Miazek

ul. Kopernika 36/40, 00-924 Warszawa, tel. 0-663 371 415, 0-693 101 300