Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln
Ostatnie trzy lata to różne fazy ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego. Kryzys ten miał wpływ na sytuację w rolnictwie. Na rynku żywnościowym pojawił się kapitał spekulacyjny. Załamanie w 2008 r. na światowych rynkach mleka i zbóż to między innymi, a może nawet w znacznej mierze aktywność spekulantów, podobna sytuacja na rynku cukru w 2011 r.
Niezależnie od tego w 2010 r. i w pierwszym kwartale 2011 r. polska gospodarka rozwijała się znacznie szybciej niż to prognozowano. O ile w 2009 r. PKB naszego kraju zwiększył się o 1,7 %, to w 2010 r. o 3,8%. Rozwojowi polskiej gospodarki sprzyjało wychodzenie z recesji naszych głównych partnerów handlowych. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że po spadku PKB krajów członkowskich w 2009 r. o 4,2%, rok 2010 przyniósł około dwuprocentowy wzrost, w tym w Niemczech o 3,6% przy czym obroty handlowe tego kraju z zagranicą zwiększyły się o ponad 20%. Jest to ważne gdyż Niemcy są głównym partnerem Polski w handlu zagranicznym artykułami rolno – spożywczymi. W 2010 r. Polska wyeksportowała do Niemiec artykuły spożywcze o wartości prawie 3 mld euro. W porównaniu z 2009 r. był to wzrost wynoszący 13,1 %, a w porównaniu z rokiem 2006 aż o 40 %.
Produkcja rolnicza, po wzroście w poprzednich latach, w 2010 r. zmniejszyła się o 1,8%. Niekorzystne warunki agrometeorologiczne w okresie wegetacji, spowodowały spadek plonów i zbiorów głównych ziemiopłodów, w rezultacie czego globalna produkcja roślinna zmalała o 7,5%, produkcja zwierzęca zanotowała wzrost o 4,8%. Niezależnie od tego na przestrzeni ostatnich lata obserwuje się wzrost wartości produkcji sektora rolnego.
Korzystny układ cen
Po dwóch latach niekorzystnego dla rolników układu cen, w 2010 r. notowano wyższą dynamikę cen produktów rolnych, sprzedawanych przez rolników (108,6%) niż towarów i usług przez nich nabywanych (101,3%). Tzw. wskaźnik nożyc cen za 2010 r. wyniósł 107,2 wobec 91,8 w 2008 r. i 96,0 w 2009 r. Również w pierwszych miesiącach bieżącego roku utrzymuje się trend pozytywny. Za okres pięciu miesięcy wskaźnik ten wynosi 104,6. Analizując cały okres od wejścia Polski do Unii Europejskiej można zaobserwować zmiany koniunktury w poszczególnych latach, jednak średnia za okres 2004–2010 wynosi 101,3, co świadczy o w miarę stabilnych warunkach.
Nie oznacza to jednak, że w rolnictwie jest bardzo dobrze. Brak środków na rozwój przez wiele lat, a nawet dziesięcioleci powoduje, że polska wieś, polscy rolnicy chcieliby jak najszybciej osiągnąć wysoki poziom rozwoju. Jednak dramatu, czy tragedii nie ma. Co więcej, coraz liczniejsza jest grupa gospodarstw, kierowanych przez rolników młodych, dobrze wykształconych, którzy prowadzą gospodarstwa na bardzo wysokim poziomie, często wyprzedzając farmerów unijnych.