2012 Lutego 23
Realia Strona glowna
Styczeń NR 1 (27) 2012
Cien
Od redakcji

Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln

Opinie i komentarze Jan Czaja Styczeń NR 1 (27) 2012

O świecie kryzysów, malejącego bezpieczeństwa i nowych możliwości rozwoju

Chińskie przysłowie „obyś żył w ciekawych czasach” może stanowić motto I dekady XXI wieku. Wiele z wydarzeń tej dekady miało bezpośredni związek z bezpieczeństwem rozumianym w bardzo różnym i szerokim kontekście. Oczywiście bezpieczeństwo narodowe, odnoszone do sfery polityczno-militarnej, mające na względzie najważniejszy chyba cel jakim jest zapewnienie – w razie najgorszego – przeżycia narodu oraz zachowania suwerenności i niezależności wciąż pozostaje kategorią nadrzędną. Jednak świat XXI wieku, świat globalizacji i takich samych globalnych wyzwań jest na tyle skomplikowany, a nowych zjawisk i problemów tak wiele, że dziś bezpieczeństwo musimy traktować bardzo szeroko.

Według przyjętej w listopadzie 2010 r. nowej Koncepcji Strategicznej Sojuszu Północnoatlantyckiego ma on zajmować się min. skutkami zmian klimatycznych, nie mówiąc o terroryzmie, zagrożeniach asymetrycznych czy cyber-atakach. Takie mamy czasy i takie są oznaki tych czasów. Należy je odczytywać w ten sposób, że bezpieczeństwo rzeczywiście staje się niepodzielne, a zagrożenia pojawiać się mogą nie tylko ze strony silnych państw, ale zgoła słabych, upadających lub nawet aktorów niepaństwowych. Zbrodnicze pomysły ataków terrorystycznych rodzą się w dowolnym punkcie globu i dotknąć mogą każdy obszar świata. Krach na giełdzie, nieodpowiedzialni gracze finansowi, spekulacja i gra ryzykiem, siły natury, mogą przynieść większe straty niż niejeden konflikt zbrojny. Samoloty, elektrownie atomowe, wielkie tamy i ujęcia wodne i wiele innych obiektów ułatwiających ludziom życie, może posłużyć jako niszczycielski środek w zamachu terrorystycznym. To powoduje, że w naszych rozważaniach o bezpieczeństwie musimy wyjść poza tradycyjne opłotki problematyki polityczno-wojskowej i coraz bardziej uwzględniać aspekty gospodarcze i finansowe, ekologię, naturę i siły nią rządzące.

Zmienia to obraz bezpieczeństwa międzynarodowego, który zaczął kształtować się po okresie zimnej wojny. Obraz ten z początku wydawał się optymistyczny. Rozpad ZSRR obniżył niebezpieczeństwo wojny nuklearnej, pozwolił zredukować arsenały tej broni. Znacznie wzrosła liczba krajów demokratycznych a liberalizacja zasad wolnego handlu i przepływów środków produkcji, powiązane z rozwojem mediów elektronicznych, zwłaszcza Internetu, masowymi kontaktami i podróżami osób, sprzyjały postępowi globalizacji. Zaczęły powstawać nowe, dynamiczne centra gospodarki a jej ciężar zaczął przenosić się na obszary Dalekiego Wschodu, Azji i Pacyfiku.

Jednocześnie dostrzec można było coraz więcej symptomów kryzysu Zachodu, który za prezydentury Busha wyraźnie przyspieszył. Rosną ceny i rosną obawy o podaż surowców, zwłaszcza ropy naftowej. To nakłada się na inne, niepokojące praktyki. W krajach wysoko rozwiniętych kurczy się sfera realnej, wytwórczej gospodarki. Do wielkich rozmiarów rozdęte zostały usługi, w tym usługi finansowe, wytwarzające wirtualne bąble spekulacyjne...

Pobierz cały artykuł w formacie PDF

ul. Kopernika 36/40, 00-924 Warszawa, tel. 0-663 371 415, 0-693 101 300