Niewątpliwie najgoręcej dyskutowanym tematem w ostatnich tygodniach jest stan naszego państwa. Dobrze, że ma to miejsce w okresie przedwyborczym, kiedy w sposób naturalny wzrasta zainteresowanie tematyką społeczną. Opublikowanie długo oczekiwanego raportu zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej sprawiło, że uwaga opinii publicznej skupiła się na sytuacji w armii, a zwłaszcza na 36 pułku specjalnym, odpowiedzialnym za przewóz najważniejszych osób w państwie. Osobiś
Neoliberalizm przegrał, stał się niemodny i politycznie niewygodny. Mimo to nadal daje znać o sobie. Dla zmylenia śladów, neoliberalizm od dawna podszywał się pod liberalizm. Ten ostatni jest pojęciem bardzo pojemnym, ale z neoliberalizmem niewiele ma wspólnego. Niektórzy zaczynają nazywać neoliberalizm skrajnym liberalizmem, ale jest to także nieprecyzyjne i krzywdzące dla liberalizmu sformułowanie. Tym bardziej, że w naszej konstytucji zapisaną mamy społeczną gospodarkę rynkową, z którą się zgadzamy i która jest ideą liberalną. Gdyby w Polsce realizowany był ten zapis konstytucyjny – a nie jest – bylibyśmy bliżej ideału i dalecy od praktykowanej na co dzień doktryny neoliberalnej.
Neoliberalizm krytykowany jest z najróżniejszych pozycji. Nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego opublikowana została w roku bieżącym książka Paula Masona pt. „Finansowy kataklizm: koniec wieku chciwości”. Mason jest redaktorem informacyjnego programu BBC Newsnigh, specjalizującym się w sprawach gospodarczych. Wcześniej zajmował się kwestiami globalizacji i sprawiedliwości społecznej na całym świecie, relacjonując bezpośrednio wydarzenia w Stanach Zjednoczonych, Ameryce Łacińskiej, Afryce i Chinach. Urodzony w 1960 roku Mason był swego czasu rzecznikiem i członkiem brytyjskiej organizacji trockistowskiej Workers’ Power. Leon Trocki był, jak wiemy, zwolennikiem permanentnej rewolucji, przeciwnikiem Stalina, nie wierzył w możliwość zwycięstwa socjalistycznej rewolucji w jednym kraju. Obecnie wiele grup na świecie określa się mianem trockistowskich, ale w sposób bardzo różny interpretują idee Trockiego. Popierają rewolucję w rozwiniętych krajach kapitalistycznych i walczą o prawa człowieka. Niewykluczone, że wyczulenie na krzywdę ludzką wyniósł Mason także z rzymskokatolickiego College’u Salezjanów w Bolton. Studiował następnie na Uniwersytecie w Sheffield oraz London University.
Mason nazywa rzecz po imieniu, używa wyłącznie terminu „neoliberalizm”. Główna teza książki Masona bierze się – jak sam twierdzi – z jego „odwiecznego” sceptycyzmu co do poglądu, że to gospodarka wolnorynkowa jest rozwiązaniem wszelkich problemów ludzkości. Mason zadaje 3 pytania: 1/ Co wydarzyło się w trakcie kryzysu finansowego? 2/ Co do niego doprowadziło? 3/ I dokąd może nas to wszystko doprowadzić? W rozdziałach 1–3 przedstawia krach światowego systemu finansowego, od upadku Lehman Brothers do ingerencji rządów z całego świata, próbujących ratować system bankowy w połowie października 2008 roku. W rozdziałach 4–6 prezentuje historię dekady, która doprowadziła do katastrofy: od Enronu, poprzez boom na kredyty hipoteczne, aż po światowy kryzys deflacji. W dalszych rozdziałach, 7 i 8, bada ideologię neoliberalizmu i próbuje umieścić obecny kryzys w ramach długoterminowych, strukturalnych tendencji gospodarki światowej. Książka Masona jest pełna szczegółów i robi wrażenie swoistego reportażu, co sprawia, że nie jest nudną pracą naukową...