Kolejny numer „Realiów” ukazuje się w przededniu wyborów Prezydenta RP ogłoszonych po tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego. Odbywają się one nie tylko w cieniu tragedii smoleńskiej, ale także wielkiej powodzi, która spowodowała nie tylko gigantyczne straty materialne, ale także ofiary w ludziach. Jest to więc czas wielkiej lekcji pokory wobec zdarzeń losowych i potęgi żywiołu, której niszczycielskiej siły doświadczamy a zarazem wyjątkowa lekcja obywatelska. Katastrofa lot
Z inicjatywy kandydata PSL w wyborach prezydenckich – wicepremiera Waldemara Pawlaka, w nawiązaniu do idei – dialogu i porozumienia – Realia zwróciły się do najważniejszych kandydatów w wyborach z pytaniami o wizję prezydentury.
Waldemar Pawlak – kandydat PSL, wicepremier Rządu RP, minister gospodarki, prezes PSL; Bronisław Komorowski – kandydat PO, marszałek Sejmu RP; Grzegorz Napieralski – kandydat SLD, prezes SLD; Andrzej Olechowski – kandydat niezależny, przew. Rady Programowej SD odpowiadają na pytania Realiów.
Wstępnie udział w debacie deklarował również kandydat PIS - Jarosław Kaczyński, prezes PIS.
1. Co oznacza dla Pana termin racja stanu?
Waldemar Pawlak: Budowanie wspólnoty narodowej przede wszystkim. Obywatele w Polsce pokazali, że dzięki pracy i przedsiębiorczości w ciągu ostatnich 20 lat można dokonać ogromnego postępu w codziennym życiu. Instytucje publiczne, państwo też powinny się zmodernizować i pójść do przodu. Prezydent powinien tu dawać przykład.
Urząd prezydenta służyć ma interesom nadrz-
– Czy w Konstytucji należy wprowadzić zmiany związane z pełnieniem urzędu prezydenta?
– Nie sądzę, że należy wprowadzać zmiany w Konstytucji, jeśli idzie o uprawnienia prezydenta. Niektórzy uważają, że należy rozszerzyć uprawnienia prezydenta, inni, że istnieje potrzeba ich ograniczenia. Zapis, który obecnie znajdujemy w Konstytucji jest rozsądnym kompromisem między tymi obiema postawami. Władza prezydencka nie jest władzą malowaną, ale nie jest też władzą wszechmocną. Prezydent dzieli uprawnienia z rządem. Nie należy do niego rządzenie krajem, te uprawienia należą do władzy wykonawczej. Decyzje prezydenta wpływają jednak na funkcjonowanie innych organów, z kolei na prezydenta wpływają organy, z którymi on musi współdziałać. Jest tu zatem zachowana zasada podziału i równoważenia się władz.
Doświadczenie historyczne wskazuje na to, że funkcjonowanie władzy zrównoważonej i podzielonej, przy wykształceniu się pewnych nawyków demokratycznych elit politycznych i społeczeństwa, daj-
Główne pytanie co do miejsca i roli urzędu Prezydenta w strukturze państwa polskiego zostało rozstrzygnięte przez Konstytucję, która w art. 10 wydzielając, monteskiuszowskim wzorem, władzę ustawodawczą, władzę wykonawczą i władzę sądowniczą, jednocześnie umiejscowiła Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jako podmiot władzy wykonawczej. Kompetencje Prezydenta nie są zbudowane na zasadzie paralelności wobec kompetencji Rady Ministrów, choć niektóre dziedziny spraw wydają się być tożsame. Warto zatem przytoczyć część spośród zadań, które każdorazowo spoczywają na barkach urzędującego na tym stanowisko urzędnika.
1. W sferze stosunków zagranicznych Prezydent ma pozycję zwierzchnią w zakresie najwyższego przedstawicielstwa Rzeczypospolitej (jednak ogólne kierownictwo utracił w 1997r.); a niekiedy wyłączną (np. co do ratyfikacji i wypowiadania umów międzynarodowych).
2. W sferze prawodawstwa nadzwyczajnego Prezydent może wprowadzać stan wojenny i stan wyjątkowy.
3. W sferze prawodawstwa zwykłego kompetencje Prezydenta są słabe; zapewniona konstytucją możliwość -
„Pisanie o historii jest zawsze działaniem politycznym, czy tego chcemy, czy nie. Historię piszemy dla ludzi, którzy będą ją czytać w konkretnej sytuacji politycznej, w której żyją”.
– Ubolewa Pan we wstępie do „Europy. Rozprawy historyka z historią” nad istnieniem uproszczonych wersji historii. Nie da się np. pogodzić mitologii z historią. Czy historycy mogą coś zrobić w tej sprawie?
– Mitologia jest jednak absolutnie konieczna do funkcjonowania społeczeństwa. Rzeczywistość jest za skomplikowana, żeby każdy mógł wiedzieć o wszystkim. Mity, legendy, stereotypy stanowią skróty, by zrozumieć w jakikolwiek sposób świat. Bez mitów ludzie nie byliby w stanie funkcjonować na co dzień.
Ważne jest jednak to, żeby ludzie byli świadomi, że mity istnieją. Nie każdy może być historykiem. Istotne by każdy, kto chce dowiedzieć się czegoś o wydarzeniach historycznych, wiedział, ja-
Czym właściwie jest gospodarka oparta na wiedzy? Jak pisze trójka autorów z Forum Strategii Lizbońskiej, jest to taka gospodarka, w której najcenniejszym zasobem jest wiedza. Nie siła mięśni, nie surowce, nie wyposażenie techniczne, a nawet nie finanse stają się tu najcenniejszym kapitałem przedsiębiorstwa, ale kwalifikacje pracowników. Nie byle jakie kwalifikacje, nie wystarczą tu już proste umiejętności, liczy się bowiem znajomość tajników danego rzemiosła, ale i innowacyjność, zdolność ciągłego uczenia się, twórcze podejście, niezbędne w czasach, w których tempo zmian przekracza wszystko, co znaliśmy z przeszłości.
Gospodarka oparta na wiedzy to nie kilka najlepszych przedsiębiorstw w kraju, do których ściąga się najlepsze umysły, ale nowe społeczeństwo, w którym najcenniejszym zasobem jest ludzki potencjał intelektualny, a naczelną troską władz jest zapewnienie, żeby każdy mieszkaniec kraju zdobył kwalifikacje pozwalające na najlepsze wykorzystanie jego możliwości.
Gdybyśmy zapytali Maxa Webera o to, gdzie zaczynała się droga do gospodarki opartej na wiedzy, odpowiedziałb-